Konwalie i kobaltowa porcelana

Ta sesja powstała na zlecenie magazynu Weranda Country i ukazała się w tegorocznym majowym wydaniu. 

Wszystkie konwalie pochodzą z mojego ogródka- mam ich tysiące. Ponieważ mieszkam w lesie te kwiaty (w przeciwieństwie do wielu innych które nie lubią ani leśnej gleby ani cienia) czują się u mnie wyśmienicie. 

Wiecie, że kiedyś były nazywane łzami Matki Boskiej a ich nazwa konwalia wywodzi się od łacińskiej „Lilium convallium” co oznacza lilia dolin- bo najczęściej właśnie w dolinach i leśnych wąwozach rośnie. 

W Renesansie była symbolem nauki i botaniki więc niektórzy naukowcy tamtych czasów portretowali się z jej bukiecikiem – jak np. Mikołaj Kopernik. 

A we Francji 1 maja mają Święto Konwalii i tego dnia wszyscy nimi się obdarowują. 

Historia obdarowywania się konwaliami sięga tam XVI wieku. Zgodnie z legendą, 1 maja 1561 roku młody król Francji, Karol IX, otrzymał gałązkę konwalii jako talizman mający przynieść mu szczęście na nową porę roku. Gest ten tak zachwycił monarchę, że postanowił wprowadzić nową tradycję – od tamtej pory każdej wiosny osobiście wręczał bukieciki konwalii wszystkim damom dworu. Z czasem zwyczaj ten przeniósł się z pałaców na ulice i stał się elementem kultury Francuzów. 

Mnie konwalie nieodmiennie kojarzą się z Dniem Matki, zawsze tego dnia wybierałam się do lasu na moje ulubione miejsce aby nazbierać ich wielki bukiet i wręczyć mojej Mamie, która je uwielbiała.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *