Suszone bukiety i białe dynie sesja dla magazynu Weranda

To jest sesja która ukazała się ubiegło roku w magazynie Weranda ale jakoś umknęła wtedy publikacji tutaj. 

Powstała w domu (a raczej na werandzie, nowego domu moich serdecznych przyjaciół Kasi i Arka Kowalczyk. Którzy prowadzą taki piękny sklep KLIK. 

Ich stary dom, został całkowicie zalany i zniszczone podczas ostatniej powodzi na Dolnym Śląsku. Kasia i Arek przeprowadzili się pod Poznań gdzie zaczynają od nowa i remontują stary dom. 

Byłam jednym z pierwszych gości w tym pięknym nowym domu – bo bardzo lubię sesjować u tych dwojga kreatywnych ludzi. 

Bo ta sesją, którą widzicie na pewno nie byłaby tak piękna gdyby nie pomoc Kasi i jej dwie sprawne ręcę, któmi pomiędzy gotowaniem obiadu, pieleniem ogrodu i odbieraniem syna ze szkoły plotła wianki i robiła bukiety. Kasiu- dziękuję! Za wszystko!



Chłodnik, Gazpacho i spółka… Sesja dla Weranda Country

Uwielbiam wszelkiego rodzaju chłodniki, gazpacho czy zimne zupy owocowe. 

W upalne dni lata raczę się nimi wraz z całą rodziną. 

Uwielbiam te klasyczne jak i te zupełnie nieoczywiste i cały czas wymyślam ich nowe wersje. 

Dzisiejsze sesja ukazała się wraz z przepisami na te malutkie orzeźwiające cuda w sierpniowym wydaniu magazynu Weranda Country.  Znajdziecie tam przepisy na: 
Chłodnik pistacjowy, chłodnik z marynowanych buraczków (o elektryzującym różowym kolorze), zupę jagodową z lodami, salso-gazpacho z mango i czerwoną cebulą, gazpacho z pieczonych pomidorów (wyższy level pomidorowego gazpacho), z melona cantalupe oraz groszkową zupę na zimno z mięta i wasabi. Jest jeszcze pyszny chłodnik z surowej cukrowej kukurydzy oraz pikantny arbuzowo-czereśniowy z fetą.
Smacznego orzeźwienia kochani. Przyda się na nadchodzące upały. 



Truskawki- wszystko z nimi smakuje lepiej!

Ta sesja powstała na zlecenie magazynu Weranda Country i ukazała się wraz z przepisami na te wszystkie smaczności w czerwcowym numerze magazynu. 

Są to przepisy i na słodko i na wytrawnie- bo zdecydowanie dla mnie- wszystko (no prawie wszystko) z truskawkami smakuje lepiej. 

A więc znajdziecie w magazynie przepisy na pikantne gazpacho z truskawkami i pomidorami, pyszne i proste koreczki z serem brie i sosem balsamicznym, grecką sałatkę z truskawkowym winegretem oraz pieczone szparagi z kozim serem i marynowanymi truskawkami- moje ulubione. 

Będzie też dużo klasyków jak aromatyczna frużelina z truskawek i imbiru idealna do gofrów, moja owocowa Pavlowa z jogurtowym kremem czy proste i szybkie tartaletki z truskawkami.

Poleciała już Wam ślinka- to lećcie szybko na targ- wczoraj jeszcze widziałam tam mnóstwo truskawek. 



Konwalie i kobaltowa porcelana

Ta sesja powstała na zlecenie magazynu Weranda Country i ukazała się w tegorocznym majowym wydaniu. 

Wszystkie konwalie pochodzą z mojego ogródka- mam ich tysiące. Ponieważ mieszkam w lesie te kwiaty (w przeciwieństwie do wielu innych które nie lubią ani leśnej gleby ani cienia) czują się u mnie wyśmienicie. 

Wiecie, że kiedyś były nazywane łzami Matki Boskiej a ich nazwa konwalia wywodzi się od łacińskiej „Lilium convallium” co oznacza lilia dolin- bo najczęściej właśnie w dolinach i leśnych wąwozach rośnie. 

W Renesansie była symbolem nauki i botaniki więc niektórzy naukowcy tamtych czasów portretowali się z jej bukiecikiem – jak np. Mikołaj Kopernik. 

A we Francji 1 maja mają Święto Konwalii i tego dnia wszyscy nimi się obdarowują. 

Historia obdarowywania się konwaliami sięga tam XVI wieku. Zgodnie z legendą, 1 maja 1561 roku młody król Francji, Karol IX, otrzymał gałązkę konwalii jako talizman mający przynieść mu szczęście na nową porę roku. Gest ten tak zachwycił monarchę, że postanowił wprowadzić nową tradycję – od tamtej pory każdej wiosny osobiście wręczał bukieciki konwalii wszystkim damom dworu. Z czasem zwyczaj ten przeniósł się z pałaców na ulice i stał się elementem kultury Francuzów. 

Mnie konwalie nieodmiennie kojarzą się z Dniem Matki, zawsze tego dnia wybierałam się do lasu na moje ulubione miejsce aby nazbierać ich wielki bukiet i wręczyć mojej Mamie, która je uwielbiała.



Wielkanoc w kolorze mięty- sesja dla Weranda Country

Ta sesja powstała na zlecenie magazynu Country i ukazała się w kwietniowym wydaniu magazynu z moim zdjęciem na okładce.  

Moje sesje powstają często na długo przed tym kiedy mogę je pokazać światu. 

Ta, np. prezentowana dziś, powstała ponad rok temu- przy maratonie sesji wielkanocnych, które ukazały się w zeszłym roku. Pamiętacie np tą SESJĘ Click lub tą cudownie ludową CLICK.

Sesje świąteczne powstają u mnie ostatnio w trybie maratonowym- tzn. zamykam się z asystentką na tydzień w studio- najpierw przez parę tygodni gromadząc pomysły i materiały do sesji- i fotografuję do upadłego. 

Zazwyczaj w takich maratonach powstaje więcej sesji niż zakładałam. Wynika to głównie z mojego niepohamowanego zbieractwa przed sesją. 

Wpadam wtedy w jakiś rodzaj szaleństwa zakupowego- który mój mąż nazywa Wiewiórkowym Trybem „ORZESZKI! ORZESZKI!!!”. I faktycznie zachowuję się wtedy jak wiewiórki z naszego prywatnego lasu za oknem jesienią. 

Gromadzę nadmiernie, co się da i ile się da- bo „na pewno się przyda do sesji”.
Aby to zilustrować dobrym przykładem będą- 2 pełne kosze różnego rodzaju cebuli, które cały czas stoją w mojej spiżarce. Dlaczego w mojej spiżarce aż 10 kg nadmiarowej cebuli- odpowiedź jest prosta miesiąc temu robiłam sesję kulinarną o cebuli i choć od tego czasu zużywamy cebulę regularnie- zostały jej jeszcze 2 kosze.  

Teraz już rozumiecie dlaczego z reguły robię więcej sesji niż zamierzałam- po pierwsze szkoda mi tych wszystkich kwiatów, i gadżetów które do tej sesji kupiłam nadmiarowo i nie wykorzystałam. Po drugie- potrzebuję gdzieś na te nadmiarowe zakupy zarobić 😉 

I te nadmiarowe sesje trafiają do szuflady na rok lub dwa aby zabłysnąć swoim blaskiem kiedy przyjdzie na nie czas. Tak jak ta prezentowana dziś. 



Zielona szakszuka- i wielkanocna sesja dla magazynu Country

Sesja powstała na zlecenie magazynu Weranda Country i ukazała się w wielkanocnym kwietniowym wydaniu, który znajdziecie jeszcze w kioskach. 

A w nim  okładka mojego autorstwa oraz ponad 10 rozkładówek z moimi zdjęciami. M.in sesja dziś tu prezentowana.  

Znajdziecie w magazynie przepisy na pięknie kolorowe wielkanocne dania wegetariańskie. 

Jest pyszna zupa z chrzanem i jabłkiem, są cytrynowe mazurki, moja ulubiona tarta botwinkowa, waniliowy pudding z gotowanych jaj…

są faszerowane kremem z piklowanej cebuli jajka, są „burgery w jajkach” oraz 

szparagi podawane na ćwikłowym sosie z marynowanymi jajkami przepiórczymi.

Jest też przepis na moją ulubioną zieloną szakszukę, którym dzięki uprzejmości redakcji dzielę się tutaj z Wami. Idealny na szybkie śniadanie- nie tylko wielkanocne. Smacznego!