Cytrynowa Uczta- sesja dla magazynu Weranda

Witam serdecznie i przedstawiam sesję wykonaną na zlecenie magazynu Weranda, która to ukazała się w tegorocznym lutowym wydaniu magazynu. 

Cytrusy to jedne z moich ukochanych owoców a bez cytryn w szczególności nie wyobrażam sobie swojej kuchni. Sok z cytryny dodaję prawie do wszystkich dań a otartą skórkę cytrynową do większości deserów. 

Staram się aby moje cytryny pochodziły z dobrego sprawdzonego źródła i były ekologiczne. Od lat kupuję je w incampagna.pl . -sycylijskiem cooperatywie rolniczej. Znam tych ludzi, widziałam ich farmy oraz ich bezkompromisowe podejście do bioupraw. Szanuję i podziwiam ich zapał i uwielbiam rozpakowywać poczki, które od nich przychodzą bo wiem, że owoce które się w nich znajduję jeszcze 3 dni temu wisiały na drzewach Sycylii. I nie, to nie jest post sponsorowany 🙂 

A magazynie Weranda, oprócz pięknych zdjęć sycylijskich cytryn znajdziecie też przepisy na moje popisowe dania z cytryną w roli głównej (wydaje mi się, że bez trudu można kupić archiwalne e-wydanie). 

Jest zupa cytrynowa z zielonym groszkiem i ciecierzycą, są moje ulubione cytrynowe ravioli z kozim serem, miętą i czerwonym pieprzem. Jest makaron w sosie cytrynowym, lemoniada imbirowo-cytrynowa oraz zupełnie uzależniający deser cytrynowy na bazie lemon curdu. Mniam! Czy już Wam zaczęły pracować ślinianki??? 



Ogłoszenie wyników konkursu

Dziś przychodzę z dobrymi wieściami i prezentami od Mikołaja. Przeczytał uważnie wszystkie Wasze listy gdzie tak pięknie prosiłyście o sprezentowanie kursu fotografii kulinarnej w moim studio.  I zdradzę Wam tajemnicę, że postanowił przyznać więcej niż jedną nagrodę- więc czytajcie dalej uważnie. 

     Uczę fotografii już od 8 lat i przez ten czas gościłam w moim studio setki osób, które chciały kształcić się w tym fachu 🙂 Szkoliły się u mnie sławy fotografii kulinarnej, sławy Instagrama, sławy cukiernictwa i najlepsi polscy szefowie kuchni. Uczyły się też „zwykłe” gospodynie domowe, początkujące blogerki czy osoby stawiające pierwsze kroki w świecie fotografii. Każdego przyjmuje i edukuję z takim samym zaangażowanie i równie wielką przyjemnością. 

     Za każdym razem kiedy otwieram mail ze zgłoszeniem na mój kurs czuję się zaszczycona, że po raz kolejny ktoś zaufał mi aż tak, aby wybrać mnie za swojego przewodnika po świecie fotograficznej magii. Dziękuję Wam wszystkim- to piękne uczucie- przeżywać to parędziesiąt razy w roku 🙂 

   W duchu tej wdzięczności co roku ogłaszam konkurs, w którym można wygrać darmowe indywidualne zajęcia ze mną z fotografii i stylizacji kulinarnej. Nie potrzeba zrobić dużo- wystarczy napisać piękny list do Mikołaja uzasadniając dlaczego taki prezent powinien przynieść akurat Tobie. I w tym roku, najpiękniejszy list (wg. Mikołaja i mnie) napisała Aleksandra Kopeć i to do niej wędruje nagroda główna.  Ponieważ jednak tegorocznych zgłoszeń było tak wiele i były tak piękne- postanowiłam przyznać jeszcze parę wyróżnień w postaci kuponów rabatowych na indywidualne zajęcia z fotografii i stylizacji kulinarnej. I tak ze zgłoszeń na FB wybrałam: Izabela Ruchała, Elżbieta Krajczok oraz Pracownia Artystyczna Dotyk Ziemi, a ze zgłoszeń na Instagramie: Kos Art Photo, Eulalia Fotografia, Zuzia w Kuchni, Wegetipy, Od Kuchni-Fotografia Kulinarna. Wszystkim serdecznie gratuluję- skontaktuję się z Wami wkrótce i prześlę nagrody oraz już niecierpliwie czekam aby Was spotkać (niektórych ponownie) w moim domu i studio.  Do zobaczenia. 

Ps. Prezentowane dziś zdjęcia zostały wykonane na moich tegorocznych warsztatach fotograficznych przez moich kursantów. Pozdrawiam wszystkich autorów zdjęć i koniecznie muszę dopisać (choć Wy to wiecie), że jestem z Was wszystkich niezmiernie dumna. 



UWAGA konkurs! Do wygrania kurs fotografii kulinarnej!

     Moi Drodzy, jak co roku w grudniu ogłaszam mój Mikołajkowy Konkurs w którym można wygrać jednodniowy indywidualny kurs fotografii kulinarnej ze mną. Informacje o kursie znajdziecie TUTAJ.
    Zasady konkursu są bardzo proste:1 /Napisz list do Mikołaja uzasadniając w nim dlaczego właśnie Tobie powinien przynieść taki prezent, 2/ Zamieść list na swoich mediach społecznościowych udostępniając link do tego wpisu na blogu (lub tego postu FB), 3/ Zrób to do 23 grudnia 2021 4/ Oznacz w swoim poście osoby (może Twoich Prywatnych Mikołajów?), którym chciałabyś opowiedzieć o swoich marzeniach związanych z nauką fotografii i/lub osoby które wg Ciebie, też chciałyby taki prezent od Mikołaja dostać. 5/ Oznacz też w poście mnie i uczyń go publicznym -inaczej nie będę mogła go przeczytać. Jeśli jeszcze nie polubiłeś moich profili na FB i Instagramie– zrób to teraz. 
      Ja tymczasem wracam do przygotowywania voucherów na moje kursy dla tych wszystkich prywatnych Mikołajów, którzy sami domyślili się, że takie prezenty dla Was są tymi za które dostaną najwięcej całusów i uścisków. Każdego grudnia współpracuje z wieloma z nich i zawsze jest to dla mnie wielka przyjemność. Wyniki konkursu ogłoszę do końca tego roku a wszystkim Wam życzę powodzenia w konkursie oraz… domyślnych Mikołajów którzy przynoszą same trafione prezenty pod choinkę. 



Zielony Dżem z Kiwi i Agrestu- Sesja do Magazynu Country

   Oto sesja, która powstała zeszłego lata na zlecenie magazynu Weranda Country a ukazała się w tegorocznym sierpniowym wydaniu magazynu. Zapraszam do kiosków- gdzie znajdziecie wszystkie przepisy na dziś pokazywane cuda. 

     Proste, szybkie w wykonaniu przetwory na bazie cukru żelującego zaskoczą Was nietypowymi połączeniami smaku. Galaretka porzeczkowa z rozmarynem, konfitury wiśniowe z ostrym pepperoni, czarne owoce z czekoladą i kardamonem,  malina z trawą cytrynową czy zielony agrest z kiwi i werbena cytrynową. 

    Sesję robiłam we współpracy z Anią Simon, która wg mnie jest niekwestionowanym mistrzem świata w przygotowywaniu owocowych przetworów. Aniu- dziękuję za kolejną udaną współpracę. 

    Jednym z patentów, który stał się moim kulinarnym odkryciem 2020 roku a podpatrzyłam go właśnie u Ani – było zamrażanie dżemów zaraz po ich zrobieniu. Tak, dobrze słyszycie. Dżemy umieszczasz w słoikach, zakręcasz, studzisz i wkładasz do zamrażarki i przechowujesz je tam przez zimę. Wieczorem przekładasz z zamrażarki do lodówki by na rano mieć świeżutki (w smaku i kolorze) dżem jak zrobiony wczoraj. Spróbujcie koniecznie- może właśnie z dżemem kiwi-agrestowym.



Okazja- wolne miejsce na kurs fotografii kulinarnej

     Dzień Dobry! Jedna z moich kursantek szuka pary na dwudniowy kurs stylizacji i fotografii kulinarnej. Ma już zarezerwowany termin 16/17 sierpnia- brakuje jej tylko koleżanki lub kolegi. 

     Kurs trwa dwa dni, łącznie 12 godzin zajęć teoretycznych i praktycznych i odbędzie się 16/17 sierpnia w moim domowym studio pod Warszawą (05-532 Baniocha). Koszt kursu to 1250zł/osobę. Więcej o kursie możesz przeczytać TUTAJ Clik

    Jak wiecie (lub nie) moje kursy są zawsze szyte na miarę (dlatego preferuje zajęcia indywidualne) lecz rozumiem też tych którzy z różnych względów (np. finansowych- co jest zupełnie zrozumiałe) wolą zajęcia z drugą osobą.  Wtedy staram się dobierać kursantów w adekwatne zaawansowaniem pary- tak aby obie osoby czuły się dobrze i wyniosły z zajęć jak najwięcej. 

   Dziś szukamy kogoś pomiędzy poziomem podstawowym a średnio-zaawansowanym. Więc zależy nam na osobie, która choć trochę orientuje się w sprawach technicznych aparatu i ma jakąś praktykę w wykonywaniu zdjęć (czy to na swoje media społecznościowe czy blog czy np. w swojej restauracji). Nie wymagamy wielkiego zaawansowania -ale to nie jest kurs na którym będziemy uczyć jak włączyć aparat (takie kursy też robię i nie ma w tym nic złego- zapraszam można się zapisać na inną datę -tym razem chodzi nam jednak o coś innego) . 

   Jeśli jesteś taką osobą i chcesz wziąć udział w kursie- wystarczy, że wejdziesz na moją stronę kursową TUTAJ Clik i wypełnisz formularz zgłoszeniowy (znajduje się na dole strony) a w rubryce uwagi napiszesz „do pary na 16/17 sierpnia”.  Jeśli nie jesteś pewna/ny, masz jakieś pytania lub wątpliwości lub po prostu chcesz najpierw porozmawiać ze mną o kursie, napisz do mnie na greenmorning.pl@gmail.com lub użyj formularza kontaktowego TUTAJ Clik a ja z miłą chęcią odpowiem na wszystkie pytania i rozwieję wszelkie wątpliwości. 

   Już setki razy widziałam jak kursy u mnie pozwalają tak wielu osobom rozwinąć fotograficzne skrzydła, dają siłę aby coś zmienić, robić coś lepiej, ciekawiej bardziej profesjonalnie lub po prostu czerpać więcej radości ze swojego hobby. Zapraszam i Ciebie! Marzenia są po to żeby je spełniać nie kolekcjonować. Do zobaczenia 🙂 



Żegnaj 2020 roku-dziękuje, że byłeś dla mnie łaskawy!

To zdecydowanie był rok inny niż wszystkie. Miał być dla mnie rokiem podróży. Ale jak mawiała moja babcia „Chcesz rozśmieszyć Pana Boga to mu powiedz o swoich planach”. No więc moje plany na 2020 rok były naprawdę imponujące. W styczniu wyjazd do Kolonii na sesje wielkanocne, w lutym wystawa moich cytrusowych zdjęć w Mediolanie, w kwietniu warsztaty w Wiedniu, w maju wyjazd do Danii, w czerwcu warsztaty na Islandii a w listopadzie długa wyprawa do Indii a tam coroczne fotograficzne SPA dla moich kursantek.

Styczniowy wyjazd do Niemiec doszedł jeszcze do skutku i normalnym trybem pracy przez 10 dni sfotografowałam tam 5 pięknych sesji. Potem udało mi się jeszcze rzutem na taśmę polecieć na weekend do Mediolanu, gdzie na najekskluzywniejszych targach cytrusowych we Włoszech miałam swoją wystawę zdjęć cytrusów.

To było niesamowite doznanie stanąć przed ścianą cała swoich wielkich zdjęć i przyglądać się z boku reakcjom ludzi oglądających, dyskutujących, podziwiających i fotografujących się na tle moich prac.

Jednak wracając już z Mediolanu, przechodziłam na lotnisku przez bramki gdzie mierzoną pasażerom temperaturę i blokowano te osoby, które wykazywały stan gorączkowy. Wydawało mi się to wtedy absurdem, który niestety w krótkim czasie stał się naszą powszechną rzeczywistością.

Jak wiadomo wszystkie sytuacje kryzysowe są motorem zmian i innowacji. Tak było i w moim przypadku. Pod koniec marca zaczęłam prowadzić moje pierwsze szkolenia online. Broniłam się przed tym latami uważając, że nie dam rady zrobić tego tak skutecznie jak w moim studio na żywo. Moje obawy okazały się jednak bezpodstawne a moi wirtualni kursanci tak samo zadowoleni jak Ci odwiedzający moje studio.

Kontynuowałam również w tym roku moją stałą współpracę z marką INKA dla której zrobiłam wiele pięknych zdjęć i opracowałam dziesiątki wegetariańskich i wegańskich przepisów. Przy okazji wypijając hektolitry mojej ulubionej karmelowej zbożowej kawy.

Po wstrzymaniu oddechu w marcu i kwietniu po krótkiej przerwie ruszył od nowa rynek prasowy dostosowując się do nowej rzeczywistości. Moje zdjęcia i przepisy przetrwały cięcia budżetowe i okazały się być nadal pożądane przez wydawców i czytelników. Pracowałam więc dzielnie w moim studio tworząc sesje kulinarne i dekoracyjne na zamówienia. Moje coroczne sylwestrowe liczenie zdjęć, które danego roku ukazały się w druku pokazało na liczniku 166 sztuk. Rewelacyjny wynik jak na rok w którym magazyny żeby przetrwać cięły koszty i publikowały raz na 2 miesiące. W osiągnięciu tego wyniku pomagały mi dzielnie: Renata Mogilewska, Ania Simon i Dorota Ryniewicz- Moje Drogie- bez Was ten rok nie byłby tak udany- DZIĘKUJĘ Z CAŁEGO SERCA!