Gofry- chrupiące i wegańskie

 gofry wegańskie chrupiące            Nie ma sezonu truskawkowego bez gofrów z truskawkami. Przynajmniej w moim domu. Szczerze powiedziawszy, w moim domu nie ma żadnej większej imprezy i wizyty gości bez “gofrowania”. Wyciągam wtedy moją wielką maszynę do pieczenia gofrów (Kitchen Aid-a), którą dostałam od męża na urodziny i zaczynam piec, piec i piec. Goście uwielbiają moje gofry, jedzą je tonami  i bardzo je chwalą. Ja jednak zawsze nie byłam z nich do końca zadowolona i zawsze miałam do nich jakieś “ale”. Bo zrobienie dobrych, chrupiących gofrów bez jajek naprawdę nie jest prostą sprawą. Przez parę ostatnich lat wypróbowałam paręnaście różnych przepisów i żaden nie satysfakcjonował mnie do końca. Do czasu… kiedy usłyszałam o aqua-fabie.

         Moją pierwsza myślą było  “bezjajeczne chrupiące gofry!!!” a zaraz następną “wegański lukier królewski!!”. Oba te pomysły przy użyciu magicznej aqua-faby okazały się hitami w mojej kuchni i oto dziś dzielę się z Wami przepisem na perfekcyjne bezjajeczne, chrupiące, wegańskie, domowe gofry. Nie mam do nich żadnej zastrzeżeń, smakują dokładnie jak te, z najlepszych “budek gofrowych” nad morzem. Są chrupiące z wierzchu i miękkie (ale niezakalcowate) w środku. Idealne!  gofry wegańskie chrupiące        Wszyscy, którzy pieką gofry w domu wiedzą, że sekretem chrupiących gofrów jest odpowiednio dobra gofrownica. Dobra tzn. taka która ma dużą moc i nagrzewa się do wysokiej temperatury oraz potrafi ją utrzymać przez cały czas pieczenia. Najlepsze są urządzenia do profesjonalnego wypieku gofrów lub te domowe ale z mocą powyżej 1 500 Wat. Nie potrafię wyczytać ile mocy ma moja gofrownica ale wydaje mi się, że około 1 700 Wat. Najfajniejsze jest to, że można w niej piec 8 gofrów naraz i że część pieczącą gofry można obrócić w maszynie do góry nogami. Dzięki temu można nałożyć mniej ciasta ale rozprowadzi się ono idealnie po całej formie a w środku gofry będą bardziej napowietrzone.  Nie miałam okazji sprawdzić dzisiejszego przepisu na gofry na urządzeniu  o słabszej mocy, niestety z takich często wychodzą gofry zakalcowate i miękkie. (Choć podobno nie ze wszystkich!). Dobrym rozwiązaniem jest ich długie nagrzewanie 15 minut przed pieczeniem pierwszych gofrów a potem co najmniej 10 minut pomiędzy partiami.  Jeśli wykorzystacie dzisiejszy przepis- dajcie znać jak wyszły Wam gofry i jaka była moc Waszych urządzeń. Bardzo mnie to interesuje.
IMG_5527-horz            Na koniec dla tych, którzy cały czas nie wiedzą co to takiego aqua-faba użyta w dzisiejszym przepisie. Informuję, że to po prostu (jakkolwiek dziwnie to nie brzmi!) zalewa w której przechowuje się ciecierzycę lub fasolę w puszkach lub słoikach. Woda ta zachowuje się jak białko jaj i można ją ubić na sztywną pianę. Piana ta w ogóle nie smakuje fasolą i sprawdza się w wielu przepisach jako idealny substytut piany z jajek.  A dobrze ubita piana z białek dodana do ciasta na gofry to drugi najważniejszy czynnik (po gofrownicy) gwarantujący chrupkość gofrów.  Więcej o aqua-fabie i o tym jak ją ubijać piszę TUTAJ.  gofry wegańskie chrupiące

44 Komentarzy Gofry- chrupiące i wegańskie

  1. wege-Danka

    Spróbuję w najbliższym czasie zrobić z tego przepisu gofry, ale bezglutenowe. Dotychczas wychodziły mi miękkie, lekko gliniaste gofry (oczywiście bg). Dziękuję za info o tym, jak ważne jest mocne nagrzewanie gofrownicy.

    Odpowiedz
    1. Kinga GreenMorning.pl

      Witam Pani Danusiu!
      Ja sama ostatnio upiekłam swój pierwszy bezglutenowy chleb. Co prawda użyłam jakiejś gotowej mieszanki zamiast mieszać mąki sama ale i tak byłam z siebie bardzo dumna bo chleb wyszedł PYSZNY. Zjedliśmy go wszyscy zamiast zostawić mojemu mężowi, który stara się być na diecie bezglutenowej.

      Odpowiedz
  2. ala

    Kinga , najlepsze , najlepsze , a przede wszystkim najpiękniejsze te gofry jakie widziałam.
    Ja mam taką małą gofrownicę, w serduszka, nie wiem ile ma mocy ,ale gofry mi piecze na medal Jak przyjadą moi gofrowi gości tzw. Słodziaki (bo te dzieciaki toi sam miód :D) to skorzystam z przepisu na bank
    p.s Kinga a planujesz resztę tych przepisów z udziałem wody po ciecierzycy upublicznisz? Mi najbardziej na biszkopcie zależy , ale reszta tez łakomy kąsek np to brownie na Alicji może bym ukręciła 😀

    Odpowiedz
    1. Kinga GreenMorning.pl

      Ala, kiedyś pewnie będą. Ale nie w wakacje, które jestem calutka wyjechana a w dni w które jestem w domu mam mnóstwo kursantów. Bardziej na jesień niestety.

      Odpowiedz
      1. ala

        Oj , to trzeba być cierpliwym , choć na ten przepis na biszkopt bez jaj-idealny to ciężko czekać jednak

      2. Ala

        A mi wyszły na medal w takiej z tefala , starawej gofrownicy , przepis boski, mistrzowski , idealny , gofry mercedesowe

  3. Karolina

    Mi niestety wyszly totalne zakalczyki:( Trzymalam sie przepisu 1:1 i posiadam profesjonalna gofrownice z racji bycia gofromaniaczka. W akcie desperacji (pierwsze gofry w tym sezonie) pozarlam zakalca. Smaczny byl, ale to nie to 🙁 Natomiast pierwszy raz pracowalam z aqua faba i bylam w szoku nad jej zdolnosciami do ubijania sie!

    Odpowiedz
    1. Kinga GreenMorning.pl

      Oj Karolino, bardzo mi przykro. Zupełnie nie wiem co mogło być przyczyną. Ja robiłam 3 razy pod rząd i 3 razy wyszły. Jutro spróbuję zrobić jeszcze raz sztywno trzymając się przepisu.

      Odpowiedz
    2. Kinga GreenMorning.pl

      Karolino, zrobiłam jeszcze raz dziś gofry i przeglądając swoje notatki zauważyłam, że w proporcjach na blogu wkradł się błąd. Powinno być 2,5 a nie dwie szkalnki mąki. Czy twoje ciasto było dużo luźniejsze niż zazwyczaj ciasto na gofry? Może to była przyczyna. Poprawiłam już przepis. Dziękuję Ci bardzo bo dzięki Tobie odkryłam błąd. I przepraszam Cię bardzo jeśli ta pomyłka była powodem Twojej nieudanej próby.
      Pozdrawiam serdecznie
      Kinga

      Odpowiedz
    3. Anulinka

      Karolina, jaka posiadasz gofrownice? Przymierzamy sie do kupna, a na rynku jest taaaaki wybór. Pozdrawiamy, gofromaniacy 🙂

      Odpowiedz
  4. zielenina

    Robimy gofry regularnie raz w tygodniu, 1000-1200 Vat w zupełności też wystarczy tylko gofrownica musi być porządna – ja mam zwykłą z lidla, która robi w kształcie serc i sprawuje się bardzo dobrze 🙂 Robię i bezglutenowe i wegańskie – nie robiłam jeszcze z tą białkową wodą, muszę spróbować 🙂 A jakiej marki jest Twoja gofrownica, bo mają fajny kształt? Ja teraz choruję na taką, która robi kwadratowe, bo są takie fotogeniczne, ale taki kształt też super i są takie apetycznie grubaśne! 🙂

    Odpowiedz
  5. Aldona

    Kinga! Zrobiłam dzisiaj. To najlepsze gofry jakie jadłam, faktycznie super chrupiące! Zapisuję przepis i będę korzystać całe lato. Dziękuję!.

    Odpowiedz
  6. Klaudia

    Kingo, nie mam gofrownicy, ale placki z tego przepisu wyszły pyszne! Pokusiłam się nawet o modyfikację przepisu i spróbowanie ich w wytrawnej wersji. Wielkie dzięki za inspirację! 🙂

    Odpowiedz
  7. Natalia

    Jakiej mąki użyłaś? Zwykłej, pszennej? Mam gofrownicę 1400W z Lidla, robiącą takie 4 pojedyncze serduszka, ale ciągle wychodzą mi niedopieczone zakalce, jakby tam wszystko się w środku gotowało. 🙁 Ale nie poddaję się, jutro chyba spróbuję zrobić połowę porcji z Twojego przepisu…

    Odpowiedz
    1. Kinga GreenMorning.pl

      Mąka zwyczajna biała chyba szymanowska. Ciasto ma mieć konsystencję bardzo gęstej kwaśnej śmietany oczywiście bardziej PUSZYSTEJ z powodu piany. Moja gofrownica ma taki myk, że można tą część w której pieką się gofry obrócić do góry nogami i to chyba jest ten sekret, bo to ciasto faktycznie za dużo nie rośnie. Spróbuj jeśli możesz zaraz po nalaniu ciasta i zamknięciu gofrownicy odwrócić ją na chwile do góry nogami. Wtedy ciasto spłynie na górne ścianki form do pieczenia przyklei się do niego i tak już będzie się piekło a wewnątrz zostaną bąble powietrza. No chyba, że w ogóle te gofry u Ciebie wychodzą miękkie? To i obracanie nie pomoże.

      Odpowiedz
      1. Natalia

        Gofry z góry są przypieczone a z drugiej strony jakby surowe, chociaż niewiadomo ile bym piekła. Spróbuję jutro z odwracaniem, może coś pomoże, dzięki!

  8. Natalia

    Napisałam wczoraj komentarz, ale chyba się nie dodał – gofry niestety nie wyszły, co prawda skórkę miały chrupką i lekko przyrumienioną (pewnie dzięki temu trikowi z obracaniem), ale w środku były surowe, mętne i ciągnące. Ale to musi być wina gofrownicy, bo skoro już 5-6 przepis nie wychodzi….

    Odpowiedz
    1. Kinga GreenMorning.pl

      Natalia jeśli nie wychodzi ileś przepisów to zdecydowanie coś nie tak z gofrownicą. Moja jest zdecydowanie o dużej mocy. Kitchen Aid to jednak dobra jakość.

      Odpowiedz
  9. Karina

    Widziałam już Twój przepis na deser Pavlovej, ale nie jestem szczególną fanką bez (nie ważne, czy z jajkiem czy bez ;)). Gofry brzmią znacznie bardziej atrakcyjnie, pewnie wykorzystam, tylko muszę przywieźć od rodziców z piwnicy gofrownicę (od lat nikt jej nie używał).

    Odpowiedz
    1. Kinga GreenMorning.pl

      Ja bezy mogłabym jeść tonami. Gofry za to nie są mi do życia niezbędne. Moja rodzina jednak uwielbia więc wypróbowuje różne przepisy. Ten naprawdę był pyszny ale jak widać nie każdemu wychodzi, trzeba mieć gofrownicę o dużej mocy.

      Odpowiedz
  10. Natalia

    Ja nie wiem jak Ty to robisz… Uwielbiam do Ciebie zaglądać. Mogłabym tak godzinami wpatrywać się w Twoje zdjęcia i zachwycać i zachwycać i zachwycać…. i myślę, że bym się nie znudziła tym:) mmmmm…..

    Odpowiedz
  11. Magda

    Gofry wyszły super, smaczne, niczym nie ustępują tym niewegańskim. Jedynie aqua faby mi się nie do końca ubiło, powstała piana, ale wodnista, niczym nie przypominała tej z białek, mimo to ciasto było w porządku, choć nie tak puszyste.

    Odpowiedz
    1. Kinga GreenMorning.pl

      Super, bardzo się cieszę, że wyszły dobre. Aqua faba trzeba ubijać dużo dłużej niż białka. Bardzo się przydaje do tego robot planetarny typu Kichen Aid.

      Odpowiedz
      1. Margi

        Moja aquafaba ubiła się w chwileczkę zwykłym robotem, była tak sztywna że odwracałam miskę do góry dnem i ani drgnęła, byłam w szoku! Może to wina aquafaby, bo ja miałam domową, była tak gęsta że zrobiła się z niej normalnie galaretka 😉

  12. Edyta

    Zrobiłam z połowy porcji. Wyszły bardzo dobre i chrupiące. Mam gofrownicę OPTIMA moc 1000W serduszka. Zrobiłam z mąki orkiszowej typ 700. Za drugim razem dłużej nagrzewałam gofrownicę i dzięki temu były bardziej chrupiące. Przepis jest super. Zastanawiam się nad zakupem gofrownicy o większej mocy. Pozdrawiam.Edyta

    Odpowiedz
    1. Kinga GreenMorning.pl

      Edyta- jeśli twoja OPTIMA daje radę to nie ma sensu kupować nowej, chyba, że cię deprymuje długie czekanie na nagrzanie się gofrownicy pomiędzy partiami gofrów.
      pozdrawiam.

      Odpowiedz
  13. Margi

    Dzisiaj zrobiłam te gofry testując moją nową gofrownicę! Pierwszy raz też zrobiłam aquafabę domową. Gofry są MEGAAAA pyszne, chrupiące i nic nie przywierają, Cudowne, dziękuję Ci za ten przepis 🙂 Nie znałam Twojego bloga, dziś znalazłam szukając przepisu na wegańskie gofry. Cieszę się, że go znalazłam, pozdrawiam serdecznie :-)))

    Odpowiedz
    1. Kinga GreenMorning.pl

      Margi- bardzo się cieszę, że Ci wyszły i że smakują. Wszystkiego wspaniałego na Święta- życzę.

      Odpowiedz
  14. Zosia

    Cześć 🙂 gofry wyszły super. A muszę przyznać, że trochę wątpiłam w smakowitość wegańskich gofrów, a przede wszystkim w moją gofrownicę, która właśnie z tym przepisem miała swój debiut (1000 W, opiekacz 3w1 Severin). Udały się wyśmienite, właśnie takie, jakie powinny być – z wierzchu chrupiące, w środku miękkie! Nie są co prawda idealnie równo zrumienione, ale w niczym to nie przeszkadza. Polane syropem z czarnej porzeczki – pycha! Pozdrawiam:)
    PS Twoje zdjęcia są przepiękne 🙂

    Odpowiedz
    1. Kinga GreenMorning.pl

      Zosi- dziękuję za komentarz- zawsze mnie cieszą, szczególnie te w których ktoś fatyguje się, żeby powiedzieć “skorzystałem z przepisu, dziękuję było pyszne”. Wtedy czuję, że wraca do mnie cząstka energii która włożyłam w wymyślenie, ugotowanie, sprawdzenie, napisanie i sfotografowanie tego przepisu. To miłe wiedzieć, że komuś sprawiłeś radość…

      Odpowiedz
  15. Hala

    Przetestowałam dzisiaj ten przepis, chociaż trochę “po swojemu” – zrobiłam ciasto z mąki, wody, proszku i oleju, a aquafabę ubiłam na sztywno z łyżeczką octu jabłkowego zamiast soku z cytryny i pod koniec dodałam cukier, wymieszałam razem z mąką. Wyszło mega napowietrzone ciasto, a gofry mega chrupiące i aż puste w środku… No i trudno było je odkleić od gofrownicy, przy wyciąganiu się zniekształcały i zastygały chwilę po wyjęciu.
    Tak ma być?
    Gofrownicę mam taką kwadratową z Lidla 1000W.

    Odpowiedz
    1. Kinga GreenMorning.pl

      Mnie nie wychodziły bardzo puste w środku. Jeśli twoje się przyklejają to może warto posmarować gofrownice tłuszczem przed wlaniem ciasta?

      Odpowiedz
      1. Hala

        Smarowałam, ale chyba zbyt napowietrzone ciasto miałam i dlatego takie porowate. Jak otwierałam gofrownicę, to się rozrywały na pół, tzn rozwarstwiały i były jeszcze miękkie, ale dosłownie po 2 sekundach twardniały.

        A tak w ogóle to ciasto jest pyszne, tylko ciut za słodkie dla mnie. Mąż stwierdził, że wcale nie czuć, że nie ma mleka i jajek w cieście 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *