Buraczkowa sesja dla Weranda Country

  • Pinterest
  • Facebook
  • Twitter
  • Google Plus
  • Email

IMG_8183maly-tile        W kwietniowym numerze Weranda Country, który jest już w kioskach znajdziecie moją wiosenną- buraczkową sesję wraz z ośmioma super przepisami. Uwielbiam buraki  (kto ich nie lubi?, chyba tylko ten kto ich ani razu z życiu nie upiekł).
gmIMG_7403-tile      Jem buraki na surowo, gotowane, pieczone, smażone, kiszone, kiełkowane,  sokowane, marynowane. Dodaje do sałatek, smoothie, lodów (!!!), pierogów, gniocchi czy ciasta czekoladowego i dziesiątek innych potraw. Barszcz z tego przepisu na świeżo wyciskanym soku z buraków to w moim domu ulubiona zupa.
gmIMG_0755-tile      Kiedy Weranda poprosiła o przepisy z buraczkami i botwinką miałam wielki problem bo nie wiedziałam na co się zdecydować jest ich w moim arsenale tak dużo. Wybrałam te najbardziej sprawdzone i takie które zaskakują swoją urodą. Coś jest takiego w tym różu, że czyni te wszystkie dania BARDZO apetycznymi. gmIMG_0800-tile       Znajdziecie więc w Werandzie przepisy na, buraczane gniocchi z parmezanem (mniam!), na różowe pierogi z nadzieniem z botwinki i koziego sera. Będą też pyszne wiosenne kanapki z marynowanymi plasterkami buraków, awokado,serem, rzodkiewka i szczypiorkiem i czerwoną cebulką. Jest tam też przepis na czekoladowo-buraczane babeczki z różowym kremem. I sałatkę z różnokolorowymi buraczkami (tak buraczki są jeszcze żółte, białe i różowe w prążki). Są też pyszne i proste mini tarty na francuskim cieście z pieczonymi buraczkami. IMG_1449b-tile      Jest wreszcie jedno z najpyszniejszych czerwonych (a właściwie różowych) smoothie jakie piłam w życiu- malinowo-buraczano- truskawkowe. Do numeru nie weszły dwa przepisy, które moim zdaniem powinny stać się buraczanymi hitami tej wiosny. Wegańskie lody buraczano- bananowe (zaskakujące i pyszne!). Oraz buraczane pulpeciki w sosie jogurtowym (które robi się z pozostałości po wyciskaniu soku buraczanego). Bardzo dobre!  Oba przepisy wkrótce dla Was na blogu.

Ps. W sesji buraczanej pomagały mi dwie cudowne dziewczyny. Jedna to Jadwiga Bernie (dzielnie dmucha świeczki na zdjęciu z babeczkami), druga to Jowita Stachowiak z bloga CrazyLittlePolka.

Dziewczyny dziękuję bardzo- bez Was nie dałabym rady.

gmIMG_1110-tile

19 Komentarzy Buraczkowa sesja dla Weranda Country

  1. Ananda Swarupini

    Nie mam słów! Cudo! Mój ulubiony róż w tylu zestawieniach, naczynia są przepiękne, a potrawy… musze jechać po Werande 🙂 czekam z niecierpliwością na przepisy na blogu. Kinga, zdjęcia przecudne! :)))

    Odpowiedz
  2. Ala

    Padłam z wrażenia i chyba szybko się nie podniosę. Brak słów aby opisać to piękno .Chyba muszę kupić , muszę 😀 Oj to czekam z wielką !!! niecierpliwością na lody , ale z taka samą ciekawością i na pulpeciki

    Odpowiedz
      1. Ala

        Kinga na żywo w gazecie to wygląda hipnotyzująco, aż się chce wypróbować wszystkie przepisy

      2. Kinga GreenMorning.pl

        Ala- znaczy, że jesteś szczęśliwą posiadaczką numeru. Bo jaj jeszcze niestety go nie mam. Na mojej wsi z której się ostatnio nie ruszam, nie ma takich luksusów jak Weranda Country, tu tylko ewentualnie możesz dostać gazetkę Biedronki.

      3. Ala

        A no 🙂 U mnie tez prowincja,że nie wspomnę już ,ze mamy najpiękniejsza katedrę-zamek (wg starych weddyjskich zasad zbudowanych) i najbrzydszą budowlę roku 2015 , ale mamy ( na szczęście ) też Empik(może niezbyt wypasiony) i tam Contry Weranda jest

  3. Zuzia

    Przepiękne zdjęcia, aż się nie mogę napatrzeć! Ten buraczkowy kolor jest wyjątkowo fotogeniczny. Bardzo lubię buraki, więc na myśl o tych wszystkich pysznosciach, które przygotowałaś, aż mi ślinka cieknie.
    Gdzie udało Ci się kupić żółte buraczki? Wydaje mi się że widzę je na zdjęciu sałatki. Pozdrawiam

    Odpowiedz
    1. Kinga GreenMorning.pl

      Zuzia, żółte buraczki i białe też kupiłam „U Karolci”- to jest taki mały warzywniak w Warszawie gdzie można dostać prawie wszystko. Wygooglaj to znajdziesz. Fajne miejsce.

      Odpowiedz
  4. AZgotuj

    Kocham Werandę – odkryłam ją niedawno . Od roku. Wcześniej kupowałam, ale wtedy miałam inne potrzeby – pociągała mnie nowoczesność i industrializm. Teraz nastąpił zwrot;) Pyszne dania- będę się inspirować.

    Odpowiedz
  5. Jo

    WOW !!! Nie wiadomo na czym oko zawiesić, tyle odcieni ;), i jestem taka ciekawa tych innych kolorów buraczków, jakoś nigdy nie trafiłam 😉

    Odpowiedz
    1. Kinga GreenMorning.pl

      Ja w tym roku postanowiłam takie różne kolory posadzić w ogródku. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Pozdrawiam serdecznie.

      Odpowiedz
  6. Małgosia

    Kingo,masz niesamowite wyczucie „fotograficznego” smaku 🙂 Trafiłam na ten blog dzięki Werandzie właśnie,bo tak odjazdowej sesji buraczkowej nie widziałam jak żyję…Od niedawna sama próbuję sił w fotografii kulinarnej i wiem jakie to trudne – i specjalnie dla ZDJĘĆ kupiłam ostatnio 2 książki „What Katie ate”(choć nie jem mięsa hehe) ale po tym co widzę na Twoim blogu,Katie Quinn Davies pewnie pójdzie w kąt ;)Przeglądam,a raczej kontempluję poszczególne posty od kilku dni i nawet jak nie będziesz miała czasu na przepisy to koniecznie wrzucaj zdjęcia!! Pozdrawiam ciepło.

    Odpowiedz
    1. Kinga GreenMorning.pl

      Małgosiu, dziękuję za komplementy i postawienie w jednym szeregu z „What Kate Ate”. To wielki zaszczyt choć moim skromnym zdaniem zupełnie niezasłużony.
      Kate to klasa sama w sobie i gdzie mi tam do niej.
      Jeśli chcesz się pozachwycać tym co mnie inspiruje to polecam zajrzyj tutaj, dopiero przepadniesz:
      http://dietlindwolf.blogspot.com/

      Odpowiedz
  7. Ela

    Zajrzałam do Werandy żeby zobaczyć czym czarujesz tym razem Kingo i od razu ją kupiłam.Przepisy świetne, a zdjęcia fantastyczne. Pięknie, kolejny raz zachwyciłam się Twoimi fotografiami.Pozdrawiam

    Odpowiedz
      1. Ela

        Kingo dziękuję Ci serdecznie. Jak miło, córka bardzo ucieszyła się, że pamiętasz jeszcze o niej Pozdrawiamy Cię. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *