Najlepsze kokosowe ciasteczka i Sylwestrowa sesja dla Werandy

Sesja ta powstała na zlecenie magazynu Weranda i ukazała się w styczniowym wydaniu magazynu- już dostępnym w w kioskach. Sesja powstała bardzo spontanicznie przy okazji robienia sesji bożonarodzeniowych które w tym roku były u mnie zdecydowanie ciasteczkowe. W sesji pomagała i pozowała do niej nieoceniona Renata Mogilewska- Renato dziękuję- bez Ciebie nie dałabym rady.

Sesje tak ubogie w kolory- właściwie monochromatyczne- to jest coś co lubię najbardziej. Wiem, że nie za bardzo widać to w tym co tworzę przez ostatnie lata.

Cóż takie prawo rynku i klienta aby zamawiać to co trafia w gusta jego odbiorców i pasuje do koncepcji i trendów wydawniczych. A te nieodmiennie, przynajmniej w moich branżach, uwielbiają ferie barw i kolorów i tylko od czasu do czasu nieśmiało, trochę przez zaskoczenie udaje mi się przemycić taką sesję jak prezentowana tu dzisiaj. Prawda, że piękna choć nie ma w niej 5 kolorów tęczy.

Znajdziecie w magazynie przepisy na te wszystkie malutkie słodkie dzieła sztuki. Jest przepis na makaroniki miętowe i domowe pralinki rafaello, jest przepis na proste kawowe beziki, migdałowe włoskie ciasteczka ciągutki, mini-pierniczki przyozdobione płatkami prawdziwego 24 karatowego złota.

Jest też przepis, na pyszne proste kokosowe ciasteczka którym dziś dzielę się z Wami dzięki uprzejmości redakcji Werandy. Jest niezawodny i towarzyszy mi już od wielu lat. Podzieliła się nim ze mną 2 dekady temu pewna Kanadyjka, która zaszczepiła we mnie bakcyla kolekcjonowania i pieczenia bożonarodzeniowych ciasteczek. Mam ich w swojej kolekcji prawie setkę- te kokosowe ciasteczka mieszczą się w pierwszej dziesiątce 🙂

KOKOSOWE CIASTECZK
(jedne z najlepszych w mojej kolekcji)

1 kostka miękkiego masła
1 i 3/4 szkl mąki
1 szkl cukru
po 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia i sody
1 cukier waniliowy
1/2 szkl wiórków kokosowych + do dekoracji
tabliczka białej czekolady + 1 łyżeczka oleju kokosowego

Masło połączyć z cukrami, proszkiem i sodą rozcierając łyżka w misce do połączenia, dodać mąkę i wiórki kokosowe. Zagnieść ciasto i ulepić z niego 3 wałeczki o średnicy 1,5 cm, zawinąć w folię i włożyć na 2 godziny do lodówki. Pociąć na 1 cm plasterki i układać w dużych odstępach na blaszkach do pieczenia (ciasta bardzo urosną lub raczej się rozleją). Piec w 180’C przez około 12 minut lub do czasu aż ciastka się zezłocą. Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej wraz z olejem kokosowym. Polewać nią ostudzone ciasteczka i posypywać wiórkami kokosowymi.

Ciasteczka można zamrażać zarówno w wersji upieczonej (bez polewy czekoladowej) jak i surowe ciasto.



Słodkie Prezenty- sesja dla Magazynu Country

Dziś prezentuję piękną sesję, którą wykonałam na zamówienie magazynu Country do świątecznego, grudniowego numeru. Już dawno moja sesja nie była TAKA różowa.

Powstała podczas mojego maratonu sesji świątecznych, który robiłam w październiku (w tym roku bardzo spóźniona bo z reguły robię to na przełomie sierpnia i września, tym samym co roku pobijam rekord ilości dni przed świętami kiedy słucham “Last Christmas…”)

No bo, jakoś się trzeba w ten nastrój świąteczny wprowadzić, kiedy za oknem 20’C i pięknie zielono. W tym roku udało mi się to z przytupem. W ciągu tygodnia wyczarowałam 3 zupełnie inne sesje świąteczne, każda w swoim niepowtarzalnym nastroju.

Dzisiejsza sesja była 3 w kolejności powstawania, kiedy to znudziły mnie już klasyczne, bożonarodzeniowe: czerwienie, zielenie i brązy oraz zimowe biele, srebra i złota. Postanowiłam zrobić zupełnie inaczej i oto rezultat. Mam nadzieję, że Wam się spodoba.

A jeśli pociekła wam ślinka na widok dzisiejszych ciasteczek i chcielibyście sami takie upiec- zapraszam do kiosku, gdzie w grudniowym numerze Weranda Country znajdziecie przepisy na te wszystkie cudeńka.

Ps. Bardzo dziękuję Iga Sarzyńska Wzrusza Toruń za przygotowanie części pierniczków do dzisiejszej sesji. Jeśli potrzebujecie niebanalnych słodkich prezentów na te święta, koniecznie zajrzyjcie na stronę Igi- znajdziecie tam najpiękniejsze pierniki na świecie. CLICK.



Na grzyby- sesja dla magazynu Country

Lubicie zbierać grzyby? Ja uwielbiam! Idąc do lasu z koszykiem cofam się w czasie do swojego dzieciństwa. Wtedy to każdego lata i jesieni jeździłam na wyprawy do lasu ze swoją ukochaną babcią- więcej o tych wspomnieniach napisałam TUTAJ.

Dzisiejsze zdjęcia zostały wykonane na zlecenie Magazynu Country i ukazały się wraz z przepisami w październikowym wydaniu.

Znajdziecie tam przepisy na: pyszna grzybową zupę krem, plastry podgrzybków zapiekane na bagietce z masłem kurkowym, jesienną sałatkę z duszonymi borowikami i przebój tej jesieni panierowane całe grzyby smażone w głębokim tłuszczu i podawane z pysznym sosem Remoulade.

Jest też przepis na gryczane kaszotto z leśnymi grzybami oraz pyszne wytrawne grzybowe tarty. Sesję współtworzyłam razem z Anią Simon i to ona jest autorką większości tych pysznych przepisów. Pędźcie więc do kiosku po październikowe Country i do lasu po grzyby bo nie wiem jak u Was ale u mnie sezon w pełni.



Jesienna uczta z kozimi serami

Sesja ta powstała na Koziej Farmie w Złotnej i wszystkie wykorzystane kozie produkty pochodzą stamtąd. Lepszych kozich serów nie jadłam nigdzie indziej w Polsce.

Przy sesji pomagały mi dwie osoby: Kasia Łaski (właścicielka koziego stada liczącego sobie 150 osobników) i Dorota Ryniewicz (która też pozuje do dzisiejszych zdjęć). Dziewczyny dziękuję Wam serdecznie i za nieocenioną pomoc w kuchni i na planie. Pracować z Wami to zawsze czysta przyjemność i ta sesje zdecydowanie nie byłaby tak piękna bez Waszego udziału.

Sesja powstała na zlecenia magazynu Weranda i ukazała się we wrześniowym numerze dostępnym już w kioskach. Zachęcam po sięgnięcie i skorzystanie z jesiennych przepisów.

Mamy pyszną pomidorową sałatkę z kotlecikami z koziego sera w owsianej panierce. Jest ser zapiekany z tymiankiem i pomidorkami, nadziewane kuskusem i kozim serem bakłażany, tarta z kozim serem i musztardą oraz deser z koziego jogurtu z pokruszonymi mrożonymi malinami i bezami. Mniam, Maniam!!! Nie wiem jak Wy- ale ja się już zrobiłam głodna.



Pizza z morelami i morelowa sesja do magazynu Weranda

Zapraszam do kiosku, gdzie właśnie można nabyć sierpniowe wydanie magazynu Weranda pełne moich przepisów morelowych.

Sezon na te najpyszniejsze z owoców w pełnym rozkwicie- może warto więc spróbować czegoś więcej niż tylko dżemu morelowego? Może zachęci Was coś tak egzotycznie brzmiącego jak Tabbouleh z kaszy jaglanej z morelami, czy zupa z czerwonej soczewicy z morelami???

A na deser moje ulubione morele zapiekane z miodem i kozim serem, morelowa tarta z nadzieniem migdałowym i morelowe smoothie z mango. Mniam!!!!

PIZZA Z MORELAMI
(kozim serem i rukolą)

na zaczyn:
1/2 łyżeczki świeżych drożdzy
1/4 szkl ciepłej wody
1/3 łyżeczki cukru
2 łyżki mąki
wszystkie składniki wymieszaj w większej misce, przykryj ściereczką i odstaw w ciepłe miejsce na 20 minut (zaczyn powinien podwoić swoją objętość)

ciasto:
po 1/4 szkl mąki zwykłej i razowej(drobno mielonej)
1/2 łyżeczki soli
3 łyżki oliwy z oliwek
Do zaczynu wsyp mąkę i sól oraz dwie łyżki oliwy zagnieć miękkie ale nieklejące się do rąk ciasto, pozostałą oliwą wysmaruj miskę, włóż do niej ciasto i odstaw w ciepłe miejsce na kolejne 10 minut.
na sos:
1 łyżka masła
1 łyżka oliwy z oliwek
mały ząbek czosnku
parę gałązek szałwii, rozmarynu i tymianku
50 g serowej rolady koziej
150g kwaśnej śmietany 18%
sól, pieprz do smaku
W rondelku rozgrzej masło i oliwę, dodaj posiekane drobniutko zioła smaż przez minutę dodaj posiekany czosnek smaż kolejna minutę, zdejmij z ognia i dodaj roztarty ze śmietaną ser, dokładnie wymieszaj do połączenia składników.

dodatkowo:
3 morele (pokrojone w ósemki)
garść liści rukoli
1 duża szalotka (w plasterkach)
świeże gałązki tymianku, szałwii i rozmarynu
70g twardego sera typu parmezan (potartego)
70g sera koziego miękkiego (w malutkich kawałkach)
suszone oregano
pieprz świeżo mielony
oliwa z oliwek
Rozgrzej piekarnik do 220’C wraz z blachą na której będzie pieczona pizza. Ciasto wywałkuj na podłużny cieniutki placek, gorącą blachę posmaruj lekko oliwą wyłóż na nią ciasto , posmaruj ostudzonym sosem, wyłóż na pizzę wszystkie składniki oprócz rukoli, posyp obficie serami oraz suszonym oregano i świeżo mielonym pieprzem. Piecz na dolnym poziomie piekarnika do czasu aż ciasto i sery się zarumienią. Podawaj posypaną liśćmi rukoli i polane dobrą oliwą z oliwek.

Pizza dobrze smakuje zarówno na ciepło jak i na zimno..



Kozia Farma Złotna- czyli lubię wracać tam gdzie byłam już

Miałam niedawno wielki zaszczyt i przyjemność znowu gościć na Kozia Farma Złotna o której pisałam m.in. TUTAJ. I dalej jestem w dokładnie takim samym zachwycie odnośnie tego miejsca, tych ludzi , tych zwierząt i tych przepysznych serów.

Odwiedziłam farmę w związku z serami właśnie. Do zrealizowania miałam sesję kulinarną dla magazynu Weranda. Tematem miały być jesienne dania z kozimi serami i warzywami.

No a gdzie robić taką sesję lepiej niż tam gdzie dostatek najlepszych kozich serów w Polsce? Zapakowałam więc walizkę, zaprosiłam do pomocy moją ukochaną Dorotkę z Lipkowego Domku. Upchnęłyśmy w bagażniku jej samochodu tonę gratów do stylizacji i ruszyłyśmy na Mazury.

Dorotka jak zwykle okazała się niezastąpiona- dzielnie mi pomagała, pozowała do moich zdjęć oraz dokumentowała cały backstage. Wszystkie zdjęcia na których mnie widzicie w dzisiejszym poście są JEJ autorstwa. Dorotko- dziękuję serdecznie za całą pomoc- bez Ciebie nie dałabym rady.

Wielkie podziękowania należą się również Kasi i Grzegorzowi- właścicielom farmy, którzy wspierają mnie za każdym razem, kiedy przyjeżdżam do nich robić sesje. To jedni z najserdeczniejszych i najgościnniejszych ludzi jakich znam. Jeśli szukacie miejsca gdzie można sielsko wypocząć, dobrze zjeść i poczuć nastrój polskiej wsi- jedźcie do Kasi i Grzegorza- nie zawiedziecie się. Warto tylko wiedzieć, że ich zaledwie dwa pokoje gościnne mieszczące się na piętrze ich serowarni są zarezerwowane na miesiące do przodu i trzeba anonsować się z dużym wyprzedzeniem.

Za to na degustacje serów można umówić się z dnia na dzień, zamówić sery z dostawą do domu też można na bieżąco. Polecam Wam szczególnie ser Złotniak i Twarożek Oberlandzki- mniam!!

Na famie oprócz kóz (ponad 130) znajdziecie wiele innych stworzeń. Są psy, koty, kaczuszki i gęsi, jest koń, są kury i piejący co rano kogut.

Jak dobrze traficie i grzecznie poprosicie to możecie zamienić się w zastępczą kozią mamę i pokarmić malutkie kozy butelka. To dopiero jest doświadczenie 🙂

Pięknych doświadczeń i widoków znajdziecie dużo na farmie i w okolicach. Ten rejon to sielska polska wieś, pełna bocianich gniazd i kwiecistych łąk ciągnących się po horyzont. Uwielbiam!!!

W takich warunkach aż chce się pracować. Mnie udało się zrobić piękną sesję do wrześniowego numeru magazynu Weranda- wypatrujcie na jesień w kioskach.

A ja zmykam tworzyć następne magazynowe sesje. Dla mnie mamy właśnie sam środek sezonu fotograficznego. Tyle piękna i smakowitości za oknem i na straganach. Aż chce się sfotografować wszystko- tylko czasu i sił czasami nie starcza. Więc pędzę- do zobaczenia wkrótce.