Kochani, niech, pomimo wszystko, to będzie wspaniały czas dla nas wszystkich. Bądźmy blisko siebie nawet jeśli oddaleni, nie traćmy spokoju nawet jeśli boimy się o przyszłość.
Dziś prezentuje Wam garść inspiracji wielkanocnych z sesji, która ukazała się w kwietniowym wydaniu magazynu Weranda Country i powstała przy współpracy z Anią Simon. Może kogoś zainspirujemy do jakiś dekoracji „last minute” 😉
Wspaniałych Świąt Wam życzę, na pewno będą wyjątkowe i niezapomniane i przyjdzie czas, kiedy będziemy sobie opowiadać o nich anegdoty. Oby były wesołe. Ściskam Was wszystkich mocno- choć wirtualnie.
I pamiętajcie, nic nie trwa wiecznie więc nawet i to przeminie i znowu będzie normalnie choć może inaczej. I mam szczerą nadzieję, że będzie inaczej- bo jeśli taka lekcja nas nie zmieni i nic nie nauczy – to jaką następną będzie nam Wszechświat musiał zesłać, żebyśmy się jednak coś nauczyli…???
Myślmy o sobie miło w te święta, pamiętajmy o tych, których z nami nie ma, cieszmy się małymi rzeczami a jeśli zdarzyło nam się być samemu ze sobą bądźmy dla siebie dobrzy i cieszmy się, że udało nam się spędzać ten czas w TAK zacnym towarzystwie.
Ja mam wielki plan przez te parę dni przygotować się do fotograficznych szkoleń online, które prowadzę już z powodzeniem od dwóch tygodni i wiecie co? Zaczynam to lubić. Okazało się, że mogę spotkać się i pomóc rozwinąć skrzydła w fotografii kulinarnej znacznie większej ilości osób niż dotychczas robiłam to w swoim studio.
A więc, wychodzi na to, że „co nas nie zabije to nas wzmocni” i tej dewizy, przynajmniej ja zamierzam się trzymać w nadchodzących tygodniach. Do usłyszenia wkrótce…
Author Archives →
Wielkanocna sesja dekoracyjna dla Werandy
Dzisiejsza sesja powstała na zlecenie magazynu Weranda i została opublikowana w kwietniowym wydaniu magazynu. I tutaj pewnie normalnie zaprosiłabym Was do kiosków abyście magazyn nabyli i obejrzeli całość ale niestety nic ostatnio nie jest „normalnie”.
W związku z tym chciałabym Was dziś zachęcić do czegoś innego, do zakupu wersji online magazynu lub do zamówienia magazynu z dostawą do domu. Tutaj możecie to zrobić KLIK.
Weranda jest publikowana przez wydawnictwo TEJOT- jedną z nielicznych już polskich firm, która nie została wykupiona przez niemieckie koncerny wydawnicze. Ostatnie lata jak wiecie nie są w ogóle łaskawe dla rynku wydawnictw prasowych a kryzys pandemii może takie małe wydawnictwa po prostu „zabić”.
Jeśli więc chcecie abym dalej mogła pracować i miała dla kogo tworzyć a wy będziecie mogli cieszyć tu oczy wspaniałymi zdjęciami i przepisami – proszę wesprzyjcie wydawnictwo kupując gazetę online.
Tak się składa, że oba kwietniowe wydania, zarówno Werandy jak i Weranda Country pełne są moich zdjęć i przepisów. Wszystkie takie optymistycznie wiosenne, jak te dzisiaj prezentowane, które powstały przy współpracy z Anią Simon. Aniu -serdecznie dziękuję- bez twojego udziału ta sesja w połowie nie byłaby taka piękna.
Ps. Na koniec jeszcze koniecznie muszę dodać, że te piękne pisankowe ciasteczka zostały wykonane przez Igę Sarzyńską i można zamówić je TUTAJ.
Historia pewnego zdjęcia





Photography Workshop in Vienna – Warsztaty fotograficzne w Wiedniu
Maybe, there is here someone, who lives in Vienna and wants to meet me on my foodphotography workshop. There will be a chance for it, on April 4th 2020. We invite you to a beautiful ayurvedic- culinary studio in the center of Vienna. If you have any questions or want to registrate, please contact organiser: Sandra Hartmann, mail:info@ayurveda-alchemist.at, phone: +43 699 1007 0988
Może mam tutaj jakiś czytelników, którzy mieszkają w Wiedniu i mieliby ochotę spotkać się, ze mną na warsztatach fotografii kulinarnej. Będzie ku temu okazja już 4 kwietnia 2020 roku. Zapraszam, do pięknego kulinarnego studia w samym centrum miasta. Wszystkie pytania i chęć uczestnictwa- zgłaszajcie proszę do organizatorki Sandry Hartmann, mail:info@ayurveda-alchemist.at, telefon: +43 699 1007 0988
See you in Vienna :)))))
Paprocie i sukulenty- sesja dekoracyjna.
Prezentowana dziś sesja wykonana została na zlecenie miesięcznika Weranda Country we współpracy z Anią Simon. Powstała zeszłego lata ale dopiero w tym miesiącu można ją obejrzeć w kioskach- trafiła do marcowego wydania magazynu.
To jedna z moich najlepszych sesji 2019 roku. Przynajmniej w moim osobistym rankingu. Tak chciałabym fotografować- minimalistycznie, monochromatycznie i bardzo spójnie.
Nie zawsze się tak da, a raczej- najczęściej tak się nie da 🙂 Szczególnie w fotografii kulinarnej i szczególnie w pracy dla magazynów. Ale ja się nie poddaję i od czasu do czasu udaje mi się opublikować gdzieś taką perełkę 🙂
Oryginalnie miała być to sesja jesienna z mchu i paproci- leśna, z pieńkami drewna i kolorami ziemi. Jednak nie zawsze plan który masz działa.
Moja babcia zwykła mówić: Ty masz Kingusiu swój plan, ja mam swój plan a tam na górze mają dla nas swój plan. Więc jak czasami coś nie idzie tak jak chciałaś to wcale nie znaczy, że nie idzie wg. planu…
Więc ja cały czas się uczę, na każdym polu mojego życia- żeby nie oporować, żeby pozwolić płynąć temu co ma być. Bo najczęściej na końcu się okazuje, że miało to sens i stał za tym jakiś plan- niekoniecznie mój.
Tu też się okazało, że kiedy się „odwiązałam” od koncepcji, która w żaden sposób nie chciała wyjść na zdjęciach i poddałam się temu co popłynęło- to wyszło coś bardziej autentycznego, mojego, pięknego. I osiągnęłam to dużo mniejszym wysiłkiem a praca sprawiła mi dużo więcej przyjemności.
Bo to wspaniałe uczucie, po prostu PUŚCIĆ, pozwolić życiu płynąć i zobaczyć gdzie nas zaniesie. To nie znaczy poddać się, czy odpuścić. Znaczy tylko mieć odwagę, żeby uwierzyć, że ktoś, tam na górze, ma dla nas plan. A że z góry z reguły widać więcej to pewnie i jego plan jest lepszy- więc może jednak warto zaufać… Co sądzicie?
Kalendarz Inki- rozstrzygnięcie konkursu.

Witam serdecznie Moi Drodzy i dziękuję za liczny udział w konkursie. Kalendarze Inki zdecydowałam się przyznać następującym osobom.
Dianie za komentarz: Droga Kingo, przede wszystkim gratuluję pięknego projektu. Zdjęcia są niesamowite, ciepłe i gdy na nie patrzę czuję przyjemny spokój. Nie będę się rozpisywać. Napiszę tylko, że miesiąc temu przeprowadziliśmy się do wymarzonego domku. Jeszcze składamy niektóre meble, jeszcze sprzątamy, ale też powoli zaczynamy dekorować kąty. Widziałabym te zdjęcia jako obrazy w naszej jadalni. Pewnie ilość spożywanej u nas kawy trochę by wzrosła, ale oj tam, oj tam ? Pozdrowienia
Oraz Maciejowi za komentarz: Inka.Kiedy byłem małym chłopcem myślałem, że pochodzi z państwa Inków. Wszak kakao pochodzi z Ameryki Południowej, a Inka kojarzyła mi się wówczas z kakao. Dziś Inka ma wiele twarzy, wiele strojów, smaków i nastrojów. Jak piękna i miła kobieta, która swym ciepłem rozgrzewa atmosferę zimowego poranka. Pierwszy łyk jak pocałunek na dzień dobry. Pozostałe jak miła, poranna rozmowa.Inka, miło cię gościć w mojej kuchni.
Nagrodzonych poproszę o kontakt na greenmorning.pl@gmail.com i podanie swoich adresów do wysyłki. Jeszcze raz gratuluję i mam nadzieję, że kalendarz pięknie ozdobi Wasze wnętrza.
