Kolejne wyróżnienie w międzynarodowym konkursie fotografii kulinarnej

     Witam serdecznie i uprzejmie informuję, że właśnie zostałam wyróżniona  w ogólnoświatowym konkursie fotografii kulinarnej FOOD PHOTOGRAPHER OF THE YEAR w prestiżowej kategorii FOOD STYLIST.  A dokonało się to za sprawą tej nietypowej sesji, którą wykonałam do marcowego wydania magazynu Weranda. 

     Pomysł na sesję, której tłami będą wielkie akwarele przedstawiające warzywa z których prezentowane na nich dania powstały- chodził za mną już parę lat. W 2017 roku użyłam podobnego konceptu dla jednego z moich klientów ale wtedy nie byłam z niego do końca zadowolona.

    Pomysł więc chodził ze mną przez lata. (Czy też tak macie, że niezrealizowane pomysły chodzą z Wami wszędzie dopominając się o wprowadzenie w życie???) Aż przyszedł czas i znalazły się osoby, które mogły pomóc mi w realizacji. Czyli namalować tła wg moich projektów. Wśród licznych talentów danych mi przez Boga, tego niestety nie dostałam- nie potrafię rysować, malować czy nawet ładnie pisać (już teraz wiecie dlaczego jestem fotografem :). Mam za to duży talent do proszenia o pomoc i znajdowania ludzi, którzy chcą i potrafią wesprzeć mnie w realizacji moich marzeń 🙂 

     Przy tym projekcie swoim talentem wsparły mnie 2 artystki. Jednak to moja serdeczna przyjaciółka Agnieszka Nowak- która namalowała dla mnie awokado, ogórki i dymkę oraz druga Karina Jaźwińska- która wykonała akwarelę z buraczkiem, marchewką i rucolą. Dziękuję Wam dziewczyny bardzo serdecznie. Bez Was ta sesja by nie zaistniała. 

    Dziękuję również mojej nieocenionej asystentce Renacie Mogilewskiej, która dzielnie pomagała mi przy realizacji tej sesji- bez Ciebie już dawno bym oszalała i zrezygnowała z tej pracy- twoja pomoc zawsze jest nieoceniona. 

    A was moi czytelnicy- jeśli chcecie poznać przepisy na prezentowane dziś dania- odsyłam do marcowego numeru Werandy. Pięknie różowy chłodnik z buraczków i awokado, spagetti ze wstążkami młodej marchewki, ogórkowe pikantne łódeczki z czarnym sezamem, liście sałaty wypełnione domowym humusem a na deser- zdrowa, odświeżająca słodka tarta z awokado i limonki. Jestem pewna, że na stronie wydawnictwa można nabyć archiwalny numer w wersji elektronicznej lub z dostawą do domu 🙂 Smacznego! 



Spaghetti z oscypkiem oraz oscypkowa uczta dla Magazynu Country

    Witam serdecznie i przedstawiam jedną z sesji- co do której mam bardzo ambiwalentne odczucia. Kiedy ją tworzyłam byłam zupełnie niezadowolona. Pamiętam nawet, że przyszło mi do głowy aby ją całą wyrzucić do kosza i zrobić od nowa. Górę wziął jednak rozsądek i siadłam do mozolnej obróbki gdzie sesja nabrała nowego wymiaru. Kiedy z drżącym sercem wysłałam ją do klienta okazało się, że to wg. redakcji „jedna z najlepszych Pani sesji, którą opublikowaliśmy”. I masz tu Babo placek- po raz kolejny okazuje się, że nie rozumiem, nie podążam i mój gust nie pokrywa się z szerszym poczuciem estetyki. To chyba nie jest dobry prognostyk dla mojej przyszłości w tym zawodzie 😉 Coraz częściej to co mnie podoba się bardzo- szerszej publiczności podoba się średnio a co większość odbiorców zachwyca we mnie wzbudza mieszane odczucia. 

   Może po prostu się starzeje i zaczynam być niemodna ze swoim przestarzałym poczuciem  harmonii i piękna???  A może po prostu nie ma się czym przejmować i dalej robić swoje, trzymając się mojej starej maksymy „Prawda zawsze obroni się sama. Prawda to piękno!”. Co sądzicie??

   Sportretowanie oscypka – mojego absolutnie najukochańszego sera chodziło za mną od paru lat- zawsze jednak pierwszeństwo dostawały warzywa i owoce sezonowe, które trzeba fotografować już- teraz- kiedy są w pełni swojego piękna. Prosty góralski ser dostępny przez cały rok mógł poczekać.

   Doczekał się sesji która została opublikowana w lutowym wydaniu magazynu Country. Znajdziecie w niej 6 przepisów na moje ulubione dania z oscypkiem. Jest pyszna serowa zupa z chipsami z jarmużu, są słynne ziemniaczki Hasselback w wersji oscypkowej, jest puszysty omlet oscypkowy z pomidorkami, plastry sera smażone w kukurydzianej panierce oraz pieczone brokuły zawijane w plastry oscypka. 

   Jest wreszcie moje ulubione spaghetti ze szpinakiem, oscypkiem, czosnkiem, wędlina sojową i parmezanem. I przepisem na nie właśnie-  dziś się z Wami dzielę, dzięki uprzejmości redakcji Country. 

SPAGHETTI Z OSCYPKIEM I SZPINAKIEM

250g makaronu spaghetti
200g młodych liści szpinaku
2 łyżki masła 
1 ząbek czosnku
5 plastrów ulubionej wędliny (użyłam wegetariańskiej sojowej)
3 małe oscypki (około 80g) 
4 łyżki tartego parmezanu
200g śmietany 18%
80 gram słonego sera (sałatkowo-kanapkowego)
 
Wędlinę i oscypek pokroić w drobną kostkę. Smażyć na maśle na patelni do czasu aż lekko się zrumienią, dodać czosnek, zamieszać 3 razy i wsypać umyte i osuszone liście szpinaku. Mieszać aż szpinak zmięknie, dodać drobno posiekany ser sałatkowy, mieszać do czasu aż się rozpuści (można rozetrzeć go drewnianą łyżką). Gotować dalej aż sos lekko się zredukuje. Dodać połowę parmezanu i śmietanę. Dokładnie wymieszać ewentualnie doprawić pieprzem do smaku (sól nie będzie potrzebna, gdyż sery są słone). Makaron ugotować w osolonej wodzie, odcedzić, wymieszać z gorącym sosem i podawać natychmiast posypane pozostałym parmezanem. Jeśli danie ma czekać, nie mieszać makaronu i sosu, zrobić to tuż przed podaniem. 

Tego samego sosu, odrobinę gęstszego, możesz użyć jako farszu do naleśników.



Żegnaj 2020 roku-dziękuje, że byłeś dla mnie łaskawy!

To zdecydowanie był rok inny niż wszystkie. Miał być dla mnie rokiem podróży. Ale jak mawiała moja babcia „Chcesz rozśmieszyć Pana Boga to mu powiedz o swoich planach”. No więc moje plany na 2020 rok były naprawdę imponujące. W styczniu wyjazd do Kolonii na sesje wielkanocne, w lutym wystawa moich cytrusowych zdjęć w Mediolanie, w kwietniu warsztaty w Wiedniu, w maju wyjazd do Danii, w czerwcu warsztaty na Islandii a w listopadzie długa wyprawa do Indii a tam coroczne fotograficzne SPA dla moich kursantek.

Styczniowy wyjazd do Niemiec doszedł jeszcze do skutku i normalnym trybem pracy przez 10 dni sfotografowałam tam 5 pięknych sesji. Potem udało mi się jeszcze rzutem na taśmę polecieć na weekend do Mediolanu, gdzie na najekskluzywniejszych targach cytrusowych we Włoszech miałam swoją wystawę zdjęć cytrusów.

To było niesamowite doznanie stanąć przed ścianą cała swoich wielkich zdjęć i przyglądać się z boku reakcjom ludzi oglądających, dyskutujących, podziwiających i fotografujących się na tle moich prac.

Jednak wracając już z Mediolanu, przechodziłam na lotnisku przez bramki gdzie mierzoną pasażerom temperaturę i blokowano te osoby, które wykazywały stan gorączkowy. Wydawało mi się to wtedy absurdem, który niestety w krótkim czasie stał się naszą powszechną rzeczywistością.

Jak wiadomo wszystkie sytuacje kryzysowe są motorem zmian i innowacji. Tak było i w moim przypadku. Pod koniec marca zaczęłam prowadzić moje pierwsze szkolenia online. Broniłam się przed tym latami uważając, że nie dam rady zrobić tego tak skutecznie jak w moim studio na żywo. Moje obawy okazały się jednak bezpodstawne a moi wirtualni kursanci tak samo zadowoleni jak Ci odwiedzający moje studio.

Kontynuowałam również w tym roku moją stałą współpracę z marką INKA dla której zrobiłam wiele pięknych zdjęć i opracowałam dziesiątki wegetariańskich i wegańskich przepisów. Przy okazji wypijając hektolitry mojej ulubionej karmelowej zbożowej kawy.

Po wstrzymaniu oddechu w marcu i kwietniu po krótkiej przerwie ruszył od nowa rynek prasowy dostosowując się do nowej rzeczywistości. Moje zdjęcia i przepisy przetrwały cięcia budżetowe i okazały się być nadal pożądane przez wydawców i czytelników. Pracowałam więc dzielnie w moim studio tworząc sesje kulinarne i dekoracyjne na zamówienia. Moje coroczne sylwestrowe liczenie zdjęć, które danego roku ukazały się w druku pokazało na liczniku 166 sztuk. Rewelacyjny wynik jak na rok w którym magazyny żeby przetrwać cięły koszty i publikowały raz na 2 miesiące. W osiągnięciu tego wyniku pomagały mi dzielnie: Renata Mogilewska, Ania Simon i Dorota Ryniewicz- Moje Drogie- bez Was ten rok nie byłby tak udany- DZIĘKUJĘ Z CAŁEGO SERCA!



Na grzyby- sesja dla magazynu Country

Lubicie zbierać grzyby? Ja uwielbiam! Idąc do lasu z koszykiem cofam się w czasie do swojego dzieciństwa. Wtedy to każdego lata i jesieni jeździłam na wyprawy do lasu ze swoją ukochaną babcią- więcej o tych wspomnieniach napisałam TUTAJ.

Dzisiejsze zdjęcia zostały wykonane na zlecenie Magazynu Country i ukazały się wraz z przepisami w październikowym wydaniu.

Znajdziecie tam przepisy na: pyszna grzybową zupę krem, plastry podgrzybków zapiekane na bagietce z masłem kurkowym, jesienną sałatkę z duszonymi borowikami i przebój tej jesieni panierowane całe grzyby smażone w głębokim tłuszczu i podawane z pysznym sosem Remoulade.

Jest też przepis na gryczane kaszotto z leśnymi grzybami oraz pyszne wytrawne grzybowe tarty. Sesję współtworzyłam razem z Anią Simon i to ona jest autorką większości tych pysznych przepisów. Pędźcie więc do kiosku po październikowe Country i do lasu po grzyby bo nie wiem jak u Was ale u mnie sezon w pełni.



Poszukujemy pary na kurs fotografii kulinarnej

Witam serdecznie-wakacyjnie i wpadam z krótką informacją, że jedna z moich kursantek nagle została bez pary (z powodów losowych drugiej kursantki z którą miały odbyć zajęcia) – szukamy więc dla niej osoby do pary, chętnej na kurs dwuosobowy-dwudniowy, termin 24/25 sierpnia. Najlepiej cukiernika lub kogoś kto lubi fotografować wypieki (choć nie jest to niezbędnie konieczne). Zainteresowanych proszę o info na prv. (greenmorning.pl@gmail.com lub przez formularz kontaktowy na blogu) Jak zawsze przy zapisach u mnie obowiązuje zasada- kto pierwszy ten lepszy… Więcej o moich kursach (ceny, godziny, zakres szkoleń etc) tutaj https://www.greenmorning.pl/kursy/



Pizza z morelami i morelowa sesja do magazynu Weranda

Zapraszam do kiosku, gdzie właśnie można nabyć sierpniowe wydanie magazynu Weranda pełne moich przepisów morelowych.

Sezon na te najpyszniejsze z owoców w pełnym rozkwicie- może warto więc spróbować czegoś więcej niż tylko dżemu morelowego? Może zachęci Was coś tak egzotycznie brzmiącego jak Tabbouleh z kaszy jaglanej z morelami, czy zupa z czerwonej soczewicy z morelami???

A na deser moje ulubione morele zapiekane z miodem i kozim serem, morelowa tarta z nadzieniem migdałowym i morelowe smoothie z mango. Mniam!!!!

PIZZA Z MORELAMI
(kozim serem i rukolą)

na zaczyn:
1/2 łyżeczki świeżych drożdzy
1/4 szkl ciepłej wody
1/3 łyżeczki cukru
2 łyżki mąki
wszystkie składniki wymieszaj w większej misce, przykryj ściereczką i odstaw w ciepłe miejsce na 20 minut (zaczyn powinien podwoić swoją objętość)

ciasto:
po 1/4 szkl mąki zwykłej i razowej(drobno mielonej)
1/2 łyżeczki soli
3 łyżki oliwy z oliwek
Do zaczynu wsyp mąkę i sól oraz dwie łyżki oliwy zagnieć miękkie ale nieklejące się do rąk ciasto, pozostałą oliwą wysmaruj miskę, włóż do niej ciasto i odstaw w ciepłe miejsce na kolejne 10 minut.
na sos:
1 łyżka masła
1 łyżka oliwy z oliwek
mały ząbek czosnku
parę gałązek szałwii, rozmarynu i tymianku
50 g serowej rolady koziej
150g kwaśnej śmietany 18%
sól, pieprz do smaku
W rondelku rozgrzej masło i oliwę, dodaj posiekane drobniutko zioła smaż przez minutę dodaj posiekany czosnek smaż kolejna minutę, zdejmij z ognia i dodaj roztarty ze śmietaną ser, dokładnie wymieszaj do połączenia składników.

dodatkowo:
3 morele (pokrojone w ósemki)
garść liści rukoli
1 duża szalotka (w plasterkach)
świeże gałązki tymianku, szałwii i rozmarynu
70g twardego sera typu parmezan (potartego)
70g sera koziego miękkiego (w malutkich kawałkach)
suszone oregano
pieprz świeżo mielony
oliwa z oliwek
Rozgrzej piekarnik do 220’C wraz z blachą na której będzie pieczona pizza. Ciasto wywałkuj na podłużny cieniutki placek, gorącą blachę posmaruj lekko oliwą wyłóż na nią ciasto , posmaruj ostudzonym sosem, wyłóż na pizzę wszystkie składniki oprócz rukoli, posyp obficie serami oraz suszonym oregano i świeżo mielonym pieprzem. Piecz na dolnym poziomie piekarnika do czasu aż ciasto i sery się zarumienią. Podawaj posypaną liśćmi rukoli i polane dobrą oliwą z oliwek.

Pizza dobrze smakuje zarówno na ciepło jak i na zimno..